011
Autor nieznany, fotografia pocztówkowa, na rewersie napis ołówkiem: 1925, kupiona przez internet w 2009 r., 8,7×13,8 cm
Nahajka opiera się spokojnie o ramię, a właściwie o trójkąt prostokątny kołnierza. Co to znaczy mieć oparcie w tak rozległym kołnierzu. Można bez obaw się na nim rozłożyć, można w razie wątpliwości wszelkiej schować się gdzieś pod i nieść wraz z całym płaszczem w daleką podróż. A konna podróż zawsze jest daleka, zawsze jest pędząca. Pamiętam, to była wielka polana u podnóża gór. Rozciągała się na pewnej wysokości, powierzchnia spokojnej zieleni. Gdzieś wiła się droga, która krzyczała z siebie tętent. Był też wiatr między kopytami i nahajka. Ale wtedy nie było kołnierza. Góry lubią echo, szczyty wielbią promienie słońc, spadziste ściany słuchają dudnienia.
Dwóch strażników podróży – to jest czas i nadzieja. Mam taką zabawę, gdy spoglądam na fotografie próbuję odnaleźć spojrzenia. Próbuję odnaleźć osoby, które dały się wciągnąć w tą fotograficzną grę na całego – osoby spoglądające w obiektyw. To coś więcej niż scena utrwalona. To świadomość bycia odartym w jakiś niewyobrażalny sposób. Myśl, że zostało się gdzieś zapisanym. Bynajmniej nie chodzi o sam obraz, jako taki, ale o moment kontaktu w trakcie zawłaszczania. O inny wymiar bycia i niebycia. To jest chyba właśnie fotografia.
Znam tę zabawę w szukanie spojrzeń. Jest też zabawa odwrotna, na fotografiach zbiorowych – kto nie patrzy w obiektyw, o czym myśli, gdzie kieruje wzrok, na kogo??? Może ta, na którą patrzy, to ukochana, a może tylko potajemnie się w niej podkochuje? Może tamten to wróg, który jeszcze nie tak dawno był najlepszym przyjacielem?
Lubię historie zawarte w zdjęciach, interakcje, momenty myśli uwiecznione na twarzach. Doceniam świetną fotografię krajobrazu, przedmiotu, abstrakcję. Ale człowiek… fascynuje zawsze.
Pozdrawiam (wciąż zakochany :-D)
:-)))
Ostatnio odpoczywam od fotografii (tak mi się wydaje). Mimo wszystko ona wciąż wraca, szczególnie w myślach o starych fotografiach. I w tych spojrzeniach, i w tym poszukiwaniu odpowiedzi na pytania.
Jak wrócę do domu, to znów zacznę je oglądać i pisać.
[ :-))))))) ]